czwartek, 17 stycznia 2013

Ciąg dalszy nastąpił :)

We wpisie o hortensji obiecałam ciąg dalszy przy ostatnim zdjęciu. Zatem dzisiaj, aby trochę przełamać zimową biel, kilka słów o tym fiolecie i pomarańczy. Niech będzie weselej!
Prezentowana kompozycja z fioletową hortensją gościła na moim stole jesienią, więc z uwagi na użyty materiał, ciężko byłoby przygotować taką zimową porą, ale znając życie ani się obejrzymy, a będzie już jesień, więc i możliwości się pojawią :)

Skąd wziął się pomysł na takie barwy? Oczywiście najpierw pojawiło się naczynie :)
Byłam kiedyś w TKMAXX szukając formy do ciasta i jak tylko zobaczyłam ten talerz, to wiedziałam, że chcę go mieć :)  Skoro go już nabyłam, to przecież nie mógł się zmarnować.....

Niniejszą kompozycję florystyczną tworzą hortensja (Hydrangea), celozja (Celosia), cantedeskia (Zantedeschia), gomfrena (Gomphrena).










All photos by mafleur.pl


Kompozycję florystyczną w takim płaskim naczyniu układamy używając gąbki florystycznej do kwiatów żywych.
W przyszłych postach postaram się trochę więcej opowiadać o technice i zasadach tworzenia kompozycji florystycznych w naczyniu.

3 komentarze:

  1. Bardzo ciekawe połączenie kolorów. Czy taka kompozycja potrafi długo utrzymać świeżość?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nawet bardzo długo. Celozja i gomfrena bardzo ładnie się zasuszają. Cantedeskia, może najszybciej więdnie, ale to i tak na pewno ponad tydzień. Jeśli chodzi natomiast o hortensję, to jeśli porządnie ją nawodnimy (można nawet położyć całą do wody na kilkanaście minut) oraz wykonamy zabieg zaparzania (omówiony w poście o ulubionych hortensjach) to naprawdę długo pocieszy nasze oczy. Należy jeszcze dodać, że co kilka dni powinniśmy dolewać wody do gąbki, na której ułożono kompozycję.

      Usuń
  2. Piękna kompozycja! Bardzo misternie wykonana, różnorodna i przemyślana, naprawdę suuuper :)

    OdpowiedzUsuń