wtorek, 21 maja 2013

Orlik w amforze

To chyba ostatnia kompozycja gdy kalina ma jeszcze odcienie zieleni. W tym tygodniu wykwitły już na biało, a ja zdecydowanie wolę kalinę w zielonej barwie.
Lwie paszcze i orliki grają w prezentowanej kompozycji główne role. Do niedawna notorycznie na lwie paszcze mówiłam lewkonie :) zupełnie nie wiem dlaczego. Lewkonie to bardzo ładne kwiaty, ale niestety ich specyficzny zapach nie pozwala mi cieszyć się ich widokiem.
Lwie paszcze na pewno pojawią się niejednokrotnie w moich pracach w najbliższych miesiącach.  
I jeszcze słowo o orlikach. Mam wrażenie, że nie są za bardzo popularne w naszym kraju. A to naprawdę bardzo ciekawy gatunek. Orlik (Aquilegia) zarówno w języku polskim jak i łacińskim (aquila po łacinie znaczy orzeł) nazwę zawdzięcza swoim płatkom - ostrogom, które są zagięte jak szpony drapieżnego ptaka. Istnieje wiele odmian tego kwiatu, pięknie kolorowych, więc zdecydowanie powinny częściej pojawiać się w naszych ogrodach, tym bardziej, że są całkiem skuteczne w odstraszaniu ślimaków. Kwiat sprawia wrażenie niezwykle delikatnego, ale to naprawdę wytrzymała roślina. 
















design & photos by mafleur.pl

5 komentarzy:

  1. Piękna kompozycja! Chciałam bym zapytać czy robiłaś ją w gąbce? Bo jeśli tak to czym wysypujesz tego typu wazonik, żeby umieścić gąbkę wyżej? Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, że dopiero dzisiaj się odzywam, ale choróbska synów dopadły. To nie było układane w gąbce tylko normalnie w formie bukietu włożonego do wazonu. Po włożeniu ewentualne korekty, wyciągnięcia. Ale jeżeli chciałaby się w gąbce to najlepiej w środku umieścić np, mniejsza doniczkę plastikową, a dno wysypać keramzytem, dla podwyższenia.

      Usuń