wtorek, 22 października 2013

Wianek w liściach

I znowu kilka dni zaległości... nie lubię tego bardzo.
Dzisiaj chciałabym zacząć od powitania nowych czytelników mojego bloga. 
Witam wszystkich bardzo serdecznie! I dziękuję, bardzo miłe jest kiedy to co się robi jest dla innych interesujące. Szczególnie witam wszystkie florystyczne "dusze", zwłaszcza kolegę i koleżanki ze studiów :-)

Tak jak wspominałam na ostatnim zjeździe tematem przewodnim była florystyka pogrzebowa. 
Bardzo interesujące zajęcia. Różne kompozycje i na szczęście bez tzw. wieńca krakowskiego. Nie wiem dlaczego, ale nie przebadam za nim, może dlatego, że z wieńcem nie ma on nic wspólnego?
Pani Monika Kudłacz, która prowadziła zajęcia praktyczne w tej tematyce, podzieliła się z nami wieloma cennymi uwagami - dziękujemy!
Jak tylko pojawią się zdjęcia z tych zajęć podzielę się nimi na blogu. 
A tymczasem też o wianku, ale takim dekoracyjnym :)

Poniższy wianek zdobi ścicanę w mojej kuchni i wprowadza bardzo miłą jesienną atmosferę. 

Dekoracja bardzo prosta do przygotowania wystarczy nazbierać trochę liści, z czym nie wpowinno być obecnie problemu :)
Liśćmi obkładamy słomiany lub styropianowy podkład wianka. Ja swój wianek zrobiłam na słomianym podkładzie. Liście możemy mocować haftkami lub klejem. Ja zastosowałam klej, bo liście były bardzo delikatne i haftki je zbyt mocno dziurawiły. Obłożony wianek ozdobiłam dodatkowo gałązkami z owocami róży. 














design & photos by mafleur.pl

6 komentarzy:

  1. Piękne winne kolory a gałązki dodają wrażenia korony....Pozdrawiam zwłaszcza,że akurat kompozycję nagrobną z dębowych liści/i kwiatów /w kwadracie robię i to sporą .Tylko ,że akurat w brązie i chabro-fiolecie i modlę się o to, by wyszła i zdjęcia też...Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno wszystko się uda, albo już udało, bo odpowiadam z lekkim opóźnieniem. Może jakies zdjęcie?

      Usuń
  2. Piękny, jesienny wianej.Super musi wyglądać na ścianie.Pozdrawiam:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam - super :) Pozdrawiam serdecznie i zaraz zabieram się w odwiedziny, bo mam bardzo duże bloggerowe zaległości

      Usuń
  3. Proste i jednocześnie piękne! Pani Monika jest naprawdę świetnym nauczycielem i przesympatyczną osobą :):):) Czekam na relację z zajęć z niecierpliwością :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może uda mi się przygotować wpis z tych zajęć jeszcze przed 1 listopada :)

      Usuń