Witajcie! Kolejna nieplanowana przerwa, a wszystkiemu winny wirus, który mnie dopadł.
Od środy z nim walczę i jutro rano po raz trzeci idę z tym paskudztwem do lekarza. Dzisiaj jest nieznacznie lepiej, ale do ideału daleko. Byłam pewna, że do poniedziałku się wyleczę, ale absolutnie się na to nie zanosi.
O tym, że moja nieobecność nie była zamierzona, świadczy fakt, że zdjęcia, które prezentuję poniżej, czekają prawie tydzień.
Moje ostatnie Pinterest-owe poszukiwania zimowych kompozycji w
śnieżnej bieli miały niebagatelny wpływ na to jakie kwiaty ozdobiły moje mieszkanie.
Użyłam tylko białych kwiatów żeby przywołać śnieg. Tylko jeden mały szczegół przeszkadzał mi w zimowym odbiorze całej kompozycji. I nie chodzi mi o słońce, bo przecież zimą też bywa słonecznie, ale o iście wiosenne listki, które się pojawiły na użytych gałązkach drzewka :)
design & photos by mafleur.pl
PS. Czy mylę się sądząc, że porządny kilkustopniowy mróz wyniszczyłby wszystkie wstrętne wirusy? Pozdrawiam i życzę zdrowia.